🎯Jak wynika z naszych obserwacji, niewielu rodziców ma świadomość, że przyswajanie języka obcego jest procesem. Pod pojęciem procesu kryje się rozłożone w czasie nabywanie umiejętności płynnej komunikacji. Dlatego nie wystarczą trzy miesiące od rozpoczęcia kursu, aby można było zauważyć błyskawiczne rezultaty. Efekty systematycznej pracy i uczestnictwa w zajęciach np. języka angielskiego stają się widoczne niekoniecznie po kilku miesiącach, wręcz przeciwnie – w większości przypadków po latach. Powołując się na własne doświadczenie w procesie nauki języka angielskiego, śmiem twierdzić, że takowe efekty ujawniają się w najmniej oczekiwanych momentach i nierzadko zaskakują. Niejednokrotnie manifestacja przyswojonych treści ma miejsce podczas autentycznych sytuacji komunikacyjnych np. w obcym mieście (na ulicy, na placu zabaw).

🎯Zdarzają się rodzice, którzy postęp swojego dziecka mierzą poprzez odpytywanie pojedynczych słów z dłuższego zdania bądź tekstu. Ten sposób sprawdzania wiedzy opiera się na założeniu, że w metodzie Mała Lingua nauka języka obcego odbywa się poprzez bezpośrednie tłumaczenie na język ojczysty. Nic bardziej mylnego. Mniej więcej od 11 r.ż. zaczyna się rozwijać abstrakcyjne myślenie. Wyodrębnianie struktur i elementów gramatyki, które następnie są omawiane, staje się możliwe nieco później. Zanim jednak to nastąpi, między 7-11 r.ż. gramatyka nauczana jest indukcyjnie, tzn. w kontekście autentycznych sytuacji – w formie gier, zabaw i odgrywania ról. Stąd teatralizacja w metodzie Mała Lingua.

🎯Ponadto mając na uwadze naturę dzieci, warto podejść z rezerwą do ich odpowiedzi na temat tego, co wyniosły z lekcji. Odpowiedź w postaci “Nie wiem” niekoniecznie odzwierciedla rzeczywistość. Zrozumiałym jest, że każdy rodzic oczekuje natychmiastowych i dojrzałych owoców nauki. Tymczasem większa cierpliwość w stosunku do osiąganych wyników w nauce języka obcego może okazać się bardziej produktywna dla obu stron: rodzica i dziecka.